amazonallegroreklamalaunchamazon ppcranking velocity

Launch produktu na Amazonie reklamą: plan 30/60/90

23 czerwca 2026·eGrowPro

Launch produktu na Amazonie to najtrudniejszy moment w jego życiu — i ten, w którym najwięcej firm popełnia kosztowne błędy. Nowy listing nie ma historii sprzedaży, opinii ani pozycji organicznej, więc algorytm go nie zna i nie pokazuje. Bez aktywnego wsparcia produkt potrafi tygodniami leżeć martwy, mimo że jest dobry. Reklama jest tu jedynym sensownym kołem ratunkowym — ale tylko wtedy, gdy użyjesz jej według planu, a nie „odpalę kampanię i zobaczę”.

Sednem udanego launchu jest ranking velocity — tempo, w jakim zbierasz sprzedaż w pierwszych tygodniach. Algorytm Amazona nagradza produkty, które szybko nabierają obrotu, podnosząc je w wynikach organicznych. W ramach full-service Amazon prowadzimy launche według planu 30/60/90 dni, gdzie każda faza ma inny cel, inne stawki i inne metryki. W tym tekście rozkładam ten plan na konkretne kroki.

Zanim odpalisz reklamę: fundament musi stać

Reklama wzmacnia to, co już działa — nie naprawia braków. Zanim wydasz pierwszą złotówkę na launch, upewnij się, że masz:

Launch na słabym fundamencie to przepalanie budżetu w przyspieszonym tempie. Pierwszy krok to zawsze listing i logistyka.

Faza 1 (dni 0–30): zwiad i tempo

Cel pierwszego miesiąca to dwie rzeczy naraz: zebrać dane o tym, na co klienci klikają i kupują, oraz zbudować pierwszą falę sprzedaży, która da algorytmowi sygnał.

Co robisz:

  1. Uruchamiasz kampanię automatyczną z sensownym budżetem — to Twój zwiad, który odkryje realne search terms.
  2. Dokładasz manual na najważniejsze, oczywiste frazy (główne słowa opisujące produkt), żeby od razu walczyć o kluczowy ruch.
  3. Akceptujesz wyższy ACoS — to faza, w której świadomie płacisz za tempo. ACoS powyżej progu opłacalności jest tu w porządku, bo kupujesz ranking velocity, nie bieżący zysk.
  4. Patrzysz na sprzedaż i konwersję, nie na ROAS. W tej fazie metryką sukcesu jest dynamika sprzedaży i pozycja, a nie rentowność reklamy.

Najważniejsza zmiana mentalna: pierwsze 30 dni to inwestycja. Jeśli będziesz oceniać launch po ACoS w trzecim dniu, zgasisz produkt, zanim w ogóle ruszy.

Faza 2 (dni 31–60): przeniesienie zwycięzców i porządek

Drugi miesiąc to moment, w którym zaczynasz zamieniać chaotyczny zwiad w uporządkowaną maszynę.

Co robisz:

  1. Czytasz raport search terms z automatu i wyłapujesz frazy, które realnie sprzedały przy akceptowalnym ACoS.
  2. Przenosisz zwycięzców do kampanii manualnych — najlepsze izolujesz w exact, resztę zostawiasz w phrase/broad do dalszego zbierania.
  3. Wykluczasz przeniesione frazy z automatu, żeby kampanie nie licytowały się o ten sam ruch.
  4. Dodajesz wykluczenia przepalaczy — zapytania z kosztem bez sprzedaży lecą na listę negatywnych.
  5. Zaczynasz patrzeć na ACoS, ale wciąż z tolerancją — produkt nadal się rozpędza, choć ostrzej już pilnujesz, gdzie ucieka budżet.

To faza, w której flywheel powinien zacząć się kręcić — jeśli listing konwertuje, sprzedaż z reklamy buduje pozycję organiczną i pojawiają się pierwsze sprzedaże spoza płatnego ruchu.

Faza 3 (dni 61–90): rentowność i obrona pozycji

Trzeci miesiąc to przejście z trybu „launch” do trybu „normalna eksploatacja”. Cel: doprowadzić ACoS do docelowego poziomu i zacząć zbierać marżę.

Co robisz:

  1. Sprowadzasz ACoS do celu — różnicujesz stawki, tniesz nierentowne frazy, podnosisz na tych z niskim ACoS i miejscem na ruch.
  2. Sprawdzasz udział organiku — jeśli pozycja organiczna urosła, możesz zacząć stopniowo zdejmować część budżetu reklamowego z fraz, które organik już niesie.
  3. Normalizujesz cenę, jeśli startowa była promocyjna i pozycja na to pozwala.
  4. Decydujesz o skalowaniu — produkty, które złapały tempo i mają zapas marży, kwalifikują się do zwiększania budżetu etapami.

Po 90 dniach powinieneś mieć jasny obraz: czy produkt złapał, jaka jest jego docelowa ekonomia reklamy i czy nadaje się do skalowania, czy raczej do utrzymania na minimalnym wsparciu.

Tabela: cele i metryki per faza

FazaDniGłówny celStawkiKluczowa metryka
10–30Tempo + zwiadWyższe, świadomieDynamika sprzedaży, konwersja
231–60Porządek + flywheelŚrednie, korygowaneUdział organiku, search terms
361–90RentownośćOptymalizowane do celuACoS, pozycja organiczna

To rama, nie sztywny przepis. Kategorie o dużej konkurencji mogą potrzebować dłuższej fazy 1, produkty niszowe szybciej dojdą do rentowności. Plan dostosowuje się do tego, co pokazują dane — ale logika trzech faz zostaje.

Najczęstsze błędy przy launchu

Z naszych wdrożeń launche najczęściej rozbijają się o:

Realne oczekiwania

Launch nie jest gwarancją sukcesu i warto to powiedzieć wprost. Reklama da produktowi szansę, ale nie sprzeda czegoś, czego rynek nie chce, ani nie przebije produktu droższego i gorszego od konkurencji. Plan 30/60/90 maksymalizuje szanse dobrego produktu na złapanie pozycji — nie zamienia słabego produktu w bestseller. ACoS w fazie launchu bywa wysoki i to jest normalne; kluczowe, żeby do dnia 90 sprowadzić go do poziomu, który zostawia marżę.

Przykład z naszych wdrożeń

Liczby zaokrąglone, jedno z kont. Nowy produkt w kategorii akcesoria kuchenne, cena 89 zł, FBA, wchodzący na Amazon DE bez historii i opinii. Listing i stock były gotowe, więc launch poszedł według planu 30/60/90 — z pełną świadomością, że w fazie 1 ACoS będzie wysoki i to jest OK.

FazaDniACoSSprzedaż/dzieńPozycja organiczna
10–3070% (świadomie)8 → 254. strona → 2. strona
231–6045%25 → 402. strona → dół 1. strony
361–9024%40 → 55góra 1. strony

W fazie 1 reklama wyraźnie dopłacała — ale celem nie był zysk, tylko ranking velocity. W fazie 2 przeniesienie zwycięskich search terms do exact i wykluczenia obcięły ACoS o 25 punktów. W fazie 3 produkt stał już mocno organicznie, więc zdjęliśmy część budżetu z fraz, które organik niósł sam, i sprowadziliśmy ACoS do docelowych 24% — poniżej marży, czyli na realny zysk. Po 90 dniach produkt był rentowny i kwalifikował się do skalowania. Gdyby ktoś ocenił go po ACoS 70% w drugim tygodniu i wyłączył kampanię, nigdy nie wszedłby na 1. stronę.

Podejście, które się sprawdza

Launch prowadzimy jak inwestycję z harmonogramem zwrotu: pierwsze 30 dni to rozpęd i zwiad, kolejne to porządkowanie i rozkręcanie flywheela, ostatnie to dojście do rentowności i decyzja o skali. Na każdym etapie patrzymy na inną metrykę i nie mylimy fazy inwestycji z fazą zbierania zysku. Tak dajemy dobremu produktowi realną szansę złapać pozycję organiczną, która potem sprzedaje taniej niż sama reklama.

Jeśli masz nowy produkt, który nie startuje, albo planujesz wprowadzenie i chcesz zrobić to wg planu — umów bezpłatny audyt konta. Rozrysujemy plan 30/60/90 pod Twój produkt i kategorię.

Nie wiesz od czego zacząć?

Umów bezpłatny audyt konta — bez zobowiązań, wynik w 5 dni.

Umów audyt konta →